Dla większości zakładów kamieniarskich fotoceramika to drobiazg przy pomniku: pozycja za kilkaset złotych obok zlecenia za kilkanaście tysięcy. Problem w tym, że to właśnie ten drobiazg najczęściej wraca w reklamacjach. Pomnik stoi, rodzina zadowolona, a po dwóch sezonach telefon: zdjęcie wyblakło, łuszczy się, na powierzchni kwitną białe plamy. Formalnie winny jest dostawca porcelanki, ale w oczach klienta odpowiada ten, kto postawił nagrobek.
Skąd się biorą reklamacje zdjęć nagrobkowych
Zdecydowana większość problemów ma jedną przyczynę: na pomnik trafiło zdjęcie, które nie było wypalane, tylko nadrukowane. Druk UV i termosublimacja wyglądają w dniu montażu identycznie jak porcelana wypalana, różnicę widać dopiero po sezonie pełnego słońca i pierwszej zimie. Nadruk leży na powierzchni płytki i od warunków atmosferycznych po prostu schodzi. Fotografia wypalona w wysokiej temperaturze zachowuje się inaczej, bo pigment jest wtopiony w porcelanę i stanowi jej warstwę, a nie powłokę.
Drugie źródło kłopotów to pośrednicy. Zakład zamawia porcelankę u dostawcy, ten przekazuje zlecenie dalej, czasem za granicę. Gdy rodzina prosi o poprawkę retuszu albo zgłasza uszkodzenie w transporcie, zaczyna się odbijanie piłeczki, a termin postawienia pomnika ucieka.
Pracownia zamiast łańcuszka
Alternatywą jest praca bezpośrednio z pracownią, która wypala zdjęcia u siebie. Na Pomorzu robi to pracownia Obecni na zawsze, działająca przy firmie fotograficznej Foto Kontakt z Wejherowa, obecnej w branży od 1999 roku. Cały proces, od retuszu starej fotografii po wypał, odbywa się na miejscu, a wysyłka działa na całą Polskę.
Skala jest tu celowo niewielka i to jest zaleta dla zamawiającego: zlecenie nie ginie w kolejce, a kamieniarz rozmawia z osobą, która to konkretne zdjęcie retuszuje i wypala. Rzemiosło zamiast taśmy.
Dla zakładu kamieniarskiego ma to trzy praktyczne konsekwencje.

Foto: materiały własne pracowni Obecni na zawsze
Retusz robi człowiek, nie automat, więc da się wyprowadzić nawet zniszczone zdjęcie z lat pięćdziesiątych, a rodzina dostaje projekt do akceptacji przed wypałem, co ucina dyskusje przy odbiorze. Standardowa porcelanka na pomnik powstaje w kilkanaście dni, a w sezonie przed Wszystkimi Świętymi pracownia trzyma osobny tryb dla zleceń kamieniarskich. I wreszcie reklamacje: gdy wykonawca jest jeden, odpowiedzialność też jest jedna.

Foto: materiały własne pracowni Obecni na zawsze
Warunki dla zakładów
Pracownia prowadzi program współpracy dla zakładów kamieniarskich: ceny hurtowe naliczane automatycznie po rejestracji firmy, faktury VAT, wysyłka bezpośrednio do zakładu albo pod wskazany adres. Do każdej porcelanki dołączana jest instrukcja montażu, a zdjęcia w szkle kryształowym wysyłane są z taśmą montażową 3M w komplecie, więc monter nie potrzebuje kleju.
Dla zakładów, które dziś dokupują porcelanki „gdzie taniej”, rachunek jest prosty: różnica kilku złotych na sztuce nie pokryje ani jednego wyjazdu do reklamacji, nie mówiąc o opinii wystawionej pomnikowi, pod którym łuszczy się zdjęcie. Fotoceramika to mały element nagrobka, ale jedyny, na który rodzina patrzy przy każdej wizycie.

















